Konsumpcjonizm opanował nasz świat. Przestaliśmy myśleć, pytać, poszukiwać, a nawet rozmawiać. Jedyne czego chcemy, to wciąż mieć więcej i lepiej. Jakim kosztem?

Żyjemy w świecie całkowicie nastawionym na gospodarkę rynkową, która skutecznie zastępuje człowieka – konsumentem. Zaś z każdej wartości robi przedmiot lub towar.

 

Ludzie stopniowo przestają myśleć samodzielnie, drążyć, pytać i poszukiwać. Wszystko otrzymują „podane na tacy” i wierzą we wszystko, co media im wmówią. Co się z tym wiąże? Robimy wszystko pod komendę. Kupujemy, śpimy, spędzamy wolny czas. W każdą dziedzinę życia wprowadzany jest jakiś trend, jakaś chwilowa moda, na punkcie której nasze społeczeństwo oszaleje i wyda mnóstwo pieniędzy.

 

Kiedy zaś jeden trend przestaje być wystarczająco dochodowy, nasz meterialistyczny świat podrzuca nam kolejny, równie modny co poprzedni. W ten sposób napędzając bez końca naszą gospodarkę.

 

Konsumpcjonizm mentalny

Ludzie unikają wszelkich niejasności czy wątpliwości. Stają się wyłącznie konsumentami i to nie tylko towarów czy usług, ale także idei, koncepcji czy wszelkich wartości. Tracimy nasz podstawowy wymiar czlowieczeństwa, przestajemy poznawać rzeczywistość i samych siebie, przestajemy doświadczać. Korzystamy wyłącznie z tego, co otrzymamy podane nam „pod sam nos”.

Wszystko, co związane z naszą autonomią, niepowtarzalnością, z naszym byciem wyjątkowym, wszystko co związane z naszym poczuciem własnej wartości, szacunkiem do siebie samych czy nasza dobra opinia o sobie, wszystko to zostało całkowicie podporządkowane opiniom innych. Jeśli wszyscy sądzą, że jesteśmy „cool” to jesteśmy. Jeśli nadąrzamy za trendami, za modą – jesteśmy wartościowi dla społeczeństwa. Każde wyłamanie się jest negowane.

 

Konsumpcjonizm materialny

Świat stał się całkowicie nastawiony na kupowanie. Coraz więcej rzeczy, nowych, lepszych i modniejszych. Nie po to, aby zaspokoić potrzebę przeżycia, ale po to, aby się wzbogacić lub nadążyć za modą. Sprzęty codziennego użytku są nietrwałe, zmuszając w ten sposób klientów do kolejnych zakupów. Bezustannie wszystkie firmy, koncerny, media, instytucje, a nawet organizacje religijne rozwijają się pod względem sprzedażowym, aby stworzyć społeczeństwo konsumentów, sprzedać swój towar i napędzać tym sposobem gospodarkę.

 

Konsumpcjonizm, seryjny zabójca ewoluował

Kiedyś życie bylo znacznie prostsze. Człowiek poszukiwał, edukował się, rozmyślał. Kupował tylko to, co było niezbędne do przeżycia. Nie dbał o to, aby posiadać to, co akurat modne. Rodziny żyły w wielopokoleniowych domach, w których remonty i nowe wyposażenie były tylko wtedy, gdy były wymagane. Nikt nie malował mieszkania i nie wymieniał wszystkich mebli tylko z powodu nowej mody na inny kolor.

 

Nasz świat zmienia się w niespotykanym tempie. Technika i wszystkie gałęzie nauki i gospodarki rozwijają się w tak zawrotnym tempie, że czasem ciężko za nimi nadążyć. Mimo to jednak coraz mniej myślimy, coraz mniej rozwijamy się intelektualnie i coraz bardziej stajemy się ograbionym z autonomii narzędziem do podnoszenia popytu.

 

W tym wszystkim zatracamy także wartości najważniejsze. Nie dbamy już o członków naszej rodziny. Nie opiekujemy się sobą wzajemnie. Kobieta przestała być opiekunką domowego ogniska, nie zostaje w domu, aby dopilnować dzieci i spraw rodzinnych, lecz na równi z mężczyzną pracuje i zarabia, aby wspólnie te pieniądze wydawać na nowe towary, bo „stare” w pół roku już się opatrzyły. Zamiast mieszkać wielopokoleniową rodziną w małym domu, mieszkamy małą rodziną w ogromnych willach. Wszystko po to, by pokazać, że nas stać, że mamy, że posiadamy, że nam się udało.

 

Narażamy, nadwyrężamy swoje zdrowie i życie, zaprzepaszczając i bezpowrotnie tracąc wszystko, co tak naprawdę się liczy tylko po to, aby nadążyć za trendami zakupowymi.

 

Konsumpcjonizm stał się masowym mordercą z XXI wieku.

Czy naprawdę tego wszystkiego chcemy? Czy naprawdę tego potrzebujemy? Co tak naprawdę ma w życiu wartość?

 

konsumpcjonizm
fot. gabe popa (flickr, CC BY 2.0)
Podziel się :)
Masz stronę www? Prowadzisz bloga? Zarejestruj się w sieci TradeTracker i zarabiaj!